Przejdź do głównej zawartości

Posty

noworodek - zupełnie obcy człowiek

W książce "Potrzebna cała wioska" już po kilku stronach czytamy:
"Miałaś takie oczekiwania albo się z nimi spotkałaś, że rodzisz i natychmiast zalewa cię głęboka miłość? Tak samo go [syna] kochałaś kiedy się urodził? 
Tak samo jak teraz? Nie, bo wtedy był dla mnie jakby obcy człowiek, a teraz to jest ktoś, z kim mam za sobą dziesięć wspólnych lat. Kiedy się urodził, nie czułam jeszcze, że to moje dziecko."

Jak fajnie przeczytać takie zdanie. Tysiące kobiet przeczytało je przede mną (książka z 2015r) i chcę wierzyć, że większość poczuła taką ulgę jak ja, serio. Bo po urodzeniu Nuli miałam spore wątpliwości czy wszystko ze mną w porządku; urodziłam córeczkę, jest zdrowa i piękna, opiekuję się nią, wstaję miliony razy w nocy, jestem na każde zawołanie w dzień... ale wszystko to odbywa się mechanicznie a ja nie czuję żadnego zalewu miłości. Nic. Dokładnie tak, jak nazwała to Agnieszka Stein, to dla mnie obcy człowiek. Ale kurde, przecież w reklamach mleka modyfikowaneg…
Najnowsze posty

Potrzebna cała wioska Agnieszka Stein

Zawsze twierdziłam, że Rodzicielstwo Bliskości jest nie dla mnie. Nie lubię współspania, chustujemy się owszem ale karmienie piersią już nie do końca leży w kręgu moich największych zainteresowań... "Generalnie jakoś mnie ta sekta nie kręci".

A wiecie dlaczego? Bo pierwsze spotkanie z RB przebiegło w niewłaściwy sposób, uprzedziłam się z powodu wszystkich tych rzeczy którymi obrasta sam termin. A przecież nie jest to lista obowiązków, nikt nie zmusza do spania razem, do wychowywania dzieci bezstresowo, do chodzenia boso po rosie i rodzenia na polanie. Z każdej filozofii, z każdego nurtu można wziąć tylko to, co dla nas dobre, co pozostaje w zgodzie z naszym światopoglądem czy stylem rodzicielskim.
To wszystko świetnie wyjaśnia Agnieszka Stein w swojej książce "Potrzebna cała wioska", mówi dlaczego ten styl życia ma taki sobie PR. A była to pierwsza książka o tej tematyce z jaką się spotkałam (inne teksty autorki znajdziesz tutaj). Co dziwne, porwała mnie totalnie,…

Szczęśliwe dziecko, czyli jak uniknąć najczęstszych błędów wychowawczych, Piotrowska Aleksandra

Okładka z daleka trąci jakąś supernianią, prawda? Ale spójrzcie tylko na ten cudowny uśmiech Pani Oli, czy nie topi serca?? :)

Skojarzenie z supernianią jest absolutnie nietrafione, autorka książki jest kompletnie zafokusowana na dziecko, jego dobrostan i szczęście całej rodziny. Swoje wnioski z wieloletniej pracy z dziećmi oraz rady dla rodziców formułuje z ujmującą i charakterystyczną dla siebie swobodą, humorem i prostotą dzięki której połyka się tekst z ogromną przyjemnością. Zamiast mówić nam jak postępować z dziećmi, raczej sugeruje czego nie robić, jak tytuł wskazuje, przestrzega przed pewnymi utartymi schematami które mogą mieć wpływ na rozwój naszych pociech. Książkę w 100% polecam wszystkim rodzicom, niezależnie od praktykowanego stylu wychowawczego.





Książki o rodzeństwie

Moja młodsza siostra 
urzekające w swojej prostocie opowiadanie o chłopcu, który "nie prosił o siostrę, a mimo wszystko się ucieszył", o jego emocjach, obawach i nadziejach.




Moja siostra jest super 
Piękna oprawa, pouczający tekst - czego chcieć więcej? Uwaga! książka dedykowana dziewczynkom ;)




To nic strasznego
Będę mieć rodzeństwo 
Fajna książeczka dla najmniejszych dzieci, porusza elementarne kwestie z jakimi przyjdzie spotkać się starszej siostrze czy starszemu bratu.

W przygotowaniu:  Kicia kocia ma braciszka Nunusia Tupcio Chrupcio będę miał rodzeństwo Czekamy na dzidziusia Basia i nowy braciszek Kubuś będzie miał braciszka Kubuś ma siostrzyczkę Zuzia i nowy dzidziuś

Całą masę książek o tej tematyce wraz z opisami znajdziecie u Matki Wariatki


Najszczęśliwsze dziecko w okolicy, Harvey Karp

Książka znana i uznawana za rewelacyjną. W mojej ocenie rewelacyjna jest pierwsza połowa; wyjaśnia skąd biorą się negatywne zachowania dzieci (cała książka bazuje na koncepcji dziecka - jaskiniowca, wszelkie napady złości i większość problemów wychowawczych wiąże z niedostatecznie rozwiniętym mózgiem by radzić sobie z emocjami), metody proponowane przez autora bardzo proste i skuteczne. Kładzie on ogromny nacisk na szacunek jaki jesteśmy winni naszym dzieciom, skupia się na poprawie relacji dziecko-rodzic, stawia na zdrowy i radosny rozwój małego człowieka. Wspaniałym pomysłem wydaje mi się "ładowanie" dziecka poprzez drobne gesty (czułość fizyczna i słowna, poświęcanie mu czasu w ciągu dnia, odgrywanie głupka, przybijanie piątki...) zmierzające do tego, by dziecko czuło się kochane i szczęśliwe, bo uszczęśliwia je zainteresowanie ze strony rodziców.
Druga połowa książki... no tu już jest trochę gorzej. Niektóre pomysły budzą niepokój (jak zabieranie ulubionych rzeczy w ram…

Misiek

Nie wiem czy wiecie ale Gnom nr II zawitał na świecie ;) I to już dobre 3 miesiące temu (stąd takie zaniedbania w prowadzeniu bloga). No i powiem Wam... nie jest lekko ;p Ale zdecydowanie coraz lepiej i będzie super, niech ja się jeszcze trochę ogarnę.
Niemniej przedstawiam Miśka, co przestaje być miśkiem (synek od urodzenia lubił zjeść, to i wyglądał adekwatnie) ale powoli młodzież się wysmukla, nie ma już miliona fałdek, tylko ze 3, takie akurat do wycałowania ;p

Zaklinaczka dzieci, Jak rozwiązywać problemy wychowawcze Tracy Hogg

Trzecia książka z cyklu Zaklinaczka, choć bardzo podobna do pierwszych dwóch, stanowi w moim odczuciu podsumowanie całego cyklu, rozszerzone jednak o kolejne doświadczenia (pierwszą i ostatnią książkę dzielą 4 lata), jest też obszerniejsza niż poprzednie.
Moje spostrzeżenia:

zwolennicy RB niech omijają szerokim łukiem, po co psuć sobie dzień ;) dużo... bardzo dużo pomysłów na "regulację" dziecka. Trąci rzeźbieniem w młodym człowieku, bo dąży właściwie do jednego - ułatwienia rodzicom życia / opieki / funkcjonowania z dzieckiem. Mam wrażenie, że to główny cel, pomóc rodzicowi się wysypiać, pomóc rodzicowi nauczyć dziecko samodzielności... Skupia się głównie na potrzebach dorosłych (co nie znaczy, że dziecku stanie się krzywda po zastosowaniu konkretnych rozwiązań) jeśli macie kłopoty z brakiem snu z powodu wielu nocnych pobudek, książka może być pomocna (ale wiadomym jest, że nie jest uniwersalną receptą właściwą dla każdego); U nas poprawa snu nocnego przyszła już po tygodni…