Przejdź do głównej zawartości

Jak wybrać wózek?

Przyznaję się bez bicia - wybór czterech kółek dla potomka zabrał mi o wiele więcej czasu.. niż kupienie samochodu ;)  I dziś wiem, że nie jest to tak niedorzeczne jak może się wydawać, bo o ile autem już jeździłam, wiedziałam dobrze czego oczekuję od środka transportu, o tyle o wózkach nie miałam pojęcia, nie wiedziałam nawet na co powinnam zwrócić uwagę szukając tego jedynego.
Szczęśliwie mogłam pozwolić sobie na długie poszukiwania, przekopałam sieć wzdłuż i wszerz czytając fora, testy, odwiedzając sklepy internetowe i katalogi producentów.
 Chciałabym na wstępie zaznaczyć że interesująca mnie klasa wózków to zdecydowanie klasa ekonomiczna, nie poświęcam uwagi wózkom za 3-4 tys zł bo to nie była grupa w której szukałam swojego, nie wiem więc nic na ich temat. 

Pierwszym i najważniejszym etapem jest uświadomienie sobie własnych potrzeb i oczekiwań.
Innego wózka potrzebuję mieszkając w bloku, a inny przyda się na wieś, innego potrzebuję poruszając się autem typu combi, innego jeżdżąc autobusem...

Zacznijmy więc od podstawowych parametrów.
Jakie mamy typy wózków?
 
wózki wielofunkcyjne - najczęściej jest to wózek spacerowy z funkcją wózka głębokiego, oznacza to że rozkłada się on na płasko i ma dodatkowe akcesoria do osłonięcia maluszka, czasami wkładkę imitującą miękką gondolę, tzw nosidło. Osobiście nie jestem zwolenniczką tego typu środka transportu, uważam że noworodkowi potrzebne jest odpowiednie podparcie dla jego wrażliwego kręgosłupa, porządna amortyzacja itd. Ale każdy typ znajdzie swoich zwolenników i przeciwników. Na pewno może to być jedno z tańszych rozwiązań. Odpada też kłopot składowania nieprzydatnych aktualnie elementów.



wózki 3 w 1 - najlepsze według mnie rozwiązanie. Kupujemy zestaw składający się ze stelaża, gondoli, spacerówki i fotelika a każdy element możemy swobodnie zdejmować i zakładać na bazę którą stanowi stelaż. Kupienie wszystkiego na raz zwykle okazuje się też tańsze niż kompletowanie poszczególnych elementów pojedynczo. Wyzwanie może stanowić składowanie zestawu, kiedy dziecko korzysta z wózka głębokiego gdzieś musimy trzymać spacerówkę i na odwrót. Super rozwiązaniem jest możliwość wożenia dziecka w foteliku, jest to bardzo wygodne na krótkie dystanse, taki zestaw jest lżejszy niż w połączeniu z gondolą, a waga niestety zwykle jest minusem wózków 3w1.



wózki głębokie - samodzielne gondolki, są zwykle świetnej jakości, mają piękne wykonanie, są wygodne dla maluszka. Niestety, dzieci szybko z nich wyrastają i stajemy znów w obliczu wyboru wózka, tym razem spacerowego, a głęboki musimy "zutylizować" przekazując go dalej. Początkowo celowałam właśnie w samodzielny wózek głęboki, niestety w życiu trzeba być pragmatycznym.





spacerówki - naturalna kontynuacja po wózku głębokim. Same w sobie potrafią być bardzo tanie, ale co najważniejsze - z nich korzystamy najdłużej, warto więc dobrze zastanowić się czy będzie nam dobrze służyć. Najpopularniejszą wersją jest tzw parasolka, a więc spacerówka która składa się jednym ruchem, jest lekka i zwrotna, co przy rosnącej wadze naszej pociechy ma spore znaczenie.



wózki bliźniacze - niestety, tu z oczywistych względów nie mam się czym podzielić, zwyczajnie nic o nich nie wiem i szczerze mówiąc szkoda mi czasu na zgłębianie tematu, który prawdopodobnie nigdy mi się nie przyda.


wózki "rok po roku" - jak wyżej. Jedyne co o nich wiem to że fajnie sprawdzają się gdy mamy jedno większe i jedno mniejsze dziecko i chcemy wozić je jednocześnie.





Na co zwrócić uwagę wybierając wózek?


  • waga - zapewne będziesz musiała nie raz i nie dwa zataszczyć wózek a to do auta, a to na półpiętro... Chyba że mieszkasz w domu a nie w mieszkaniu i wcale nie będziesz musiała :) Jeśli tak, warto zastanowić się nad cięższym wariantem, ponieważ z pewnością będzie bardziej stabilny, solidny i lepiej amortyzowany. W przeciwnym razie zrób swojemu kręgosłupowi prezent - szukaj lekkiej wersji. Jak już wspomniałam, najcięższe są zwykle wózki 3w1. Z tego co obserwuję często rodzice decydują się na JAKIEŚ rozwiązanie, a ostatecznie i tak sprzedają kupiony początkowo kupiony wózek i inwestują w lekką parasolkę. 

  • wymiary - szczególnie po złożeniu. Ważne jeśli masz niewielkie auto i będziesz transportować wózek np w bagażniku. I tu jak sama się przekonałam - matematyka wymięka. Niby na papierze wymiary mogą się zgadzać, w praktyce nie zawsze (nachylenie klapy bagażnika, grubość kółek stelaża - wszystko może mieć znaczenie. Jeśli nie masz 100% pewności że wózek się zmieści, nie kupuj w ciemno, bo może się okazać, że jakimś cudem brakuje Ci... 2cm do zamknięcia auta). Czasami sytuację ratują demontowane koła, sposób ich odpinania też jest ważny - są producenci który postanowili znacznie ułatwić rodzicom zadanie - kółko odpada po wciśnięciu guziczka po środku koła. Fajne, prawda? W innych niestety trzeba radzić sobie z zapadkami, blokadami... Co ciekawe wózki głębokie potrafią bardzo różnić się wymiarami gondoli - jeśli liczysz na to że dzidziuś pojeździ w nim dłużej, szukaj jak największej i koniecznie z szelkami. Siadający malec potrafi przyprawić rodziców o zawał wychylając się na boki podczas spacerów. Koniecznie sprawdź wymiary na stronie producenta. 

  • budowa gondoli - rozróżniamy 3 rodzaje: sztywną (najcięższa ale najcieplejsza, dobrze chroni od wiatru zimą), miękką (na zdjęciu poniżej. Jest lekka i pozwala złożyć się płasko ale jest solidniejsza niż wkładka) i wkładkę (to w zasadzie miękkie nosidełko które wkłada się każdorazowo do wózka i wyjmuje). Każda z nich ma zalety i wady, należy rozważyć która będzie dla nas najlepsza.  

  •  ruchome podparcie - w wózku głębokim fajnie mieć możliwość podniesienia Dzidziusia, w spacerowym zaś rozłożenia wózka zupełnie płasko podczas drzemki. Nie każdy model oferuje takie udogodnienie.


  • możliwość montowania przodem lub tyłem, ewentualnie przekładana rączka - baardzo przydatna rzecz. Kiedy dzieciątko jest maleńkie, rodzice czują się spokojniej widząc je, a kiedy podrośnie, samo czuje się lepiej mogąc oglądać świat, a nie znowu mamę czy tatę. 




  • zdejmowana tapicerka - koniecznie! wózek się brudzi, w szczególności spacerowy. Musisz mieć możliwość wyprania go, inaczej szybko stanie się nieestetycznym i zniechęcającym elementem spaceru. Przyda się też ofoliowany podnóżek, biegający Maluch będzie brudził go bucikami, to samo dotyczy barierki (już widzę te roztarte na niej ciasteczka i chrupki....). Fajnie też jeśli jest łatwo odpinana, szczególnie gdy dziecko jest już duże ciężko wyciągać je za każdym razem kiedy chce pobiegać.

  • koła skrętne - są doskonałe w mieście, ułatwia np lawirowanie między pólkami sklepowymi lub przechodniami w centrum miasta. Zawsze można je zablokować w razie potrzeby, ale osobiście uważam, że bardzo rzadko się z tego korzysta. Nie wszyscy rzecz jasna lubią manewrować skrętnym wózkiem, każdy znajdzie coś dla siebie. 

  • koła pompowane lub piankowe - są świetne na krzywe ścieżki, będą więc zbawienne na wiejskich drogach lub krzywych chodnikach. Świetnie amortyzują drgania co szczególnie ważne jest dla małego dziecka. Z rocznym czy dwuletnim dzieckiem możemy pozwolić sobie na telepanie po kostce brukowej na plastikowych kółkach, z noworodkiem to niedopuszczalne. 

  •  składana budka - osobiście nie mam zdania w tej kwestii ale koleżanki z forum zwracały uwagę, by cicho się składała. Może to i ważne by nie budzić malucha. Producenci prześcigają się także w wymyślaniu różnego typu udogodnień jak wizjery do podglądu dziecka, wywietrzniki, klapy przeciwsłoneczne...

  • regulowana rączka - bardzo wygodna rzecz jeśli z wózka korzystają osoby o różnym wzroście. Taką opcję mają wyłącznie wózki z pojedynczą rączką przez całą szerokość wózka, te które dysponują dwoma pałąkami zakończonymi rączką, niestety nie będą regulowane.

  • akcesoria - ten element można brać pod uwagę jeśli kupuje się nowy wózek, do używanego spokojnie możemy dokupić pasujące akcesoria osobno, będą to np torba, uchwyt na napoje, parasolka, moskitiera, pokrowce... 




Osobiście jestem fanką nadawania przedmiotom drugiego życia, dotyczy to też wózków. Sama kupiłam używany zestaw w świetnej cenie i nie mam z tym najmniejszego problemu. Fakt, nie jest tak piękny jak najnowsze modele stylizowane na retro, z bajerami itd. Ale zastanówmy się czy na pewno po to jest wózek, by cieszył oko? Nie do końca, jest to środek transportu i taką funkcje ma głównie pełnić. Musi być przy tym oczywiście wygodny, funkcjonalny... Ale czy warto wydawał 2-3tys zł tylko po to, by ludzie oglądali się za nami na ulicy i podziwiali naszą "brykę"?  Jeśli kogoś na to stać, proszę bardzo, wszystko dobre co nas uszczęśliwia. Dla mnie najważniejsza była strona praktyczna, wizualna stanowczo mniej. A dziecku i tak będzie wszystko jedno jakiego koloru jest jego mercedes, ważniejsze będzie dla niego czy jest wygodny ;) A zaoszczędzone pieniążki można przeznaczyć na fajne wyjście lub inne rzeczy dla naszej pociechy. Nie mówiąc już o ekologii - im więcej kupujemy, tym większą krzywdę robimy naszej planecie.




Przydatne strony:
Ranking wózków: http://www.siostraania.pl/artykul/ranking-wozkow-dzieciecych
Tu znajdziecie opinie mam o konkretnych modelach: http://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=736029 
 Polecam czytanie for internetowych, nikt nie przeprowadzi testów tak skrupulatnie jak rodzice i ich dzieci :)


Komentarze

  1. No i kosz na zakupy.. :) JA nie zwróćiłam uwagi.W naszym wózku 3w1 gdy używaliśmy gondoli wszystko było super, zakupy wkładało i wyciągało się bez problemu. Teraz używamy spacerówki i włożenie jakichkolwiek zakupów graniczy z cudem.. :) Warto na to zwracać uwagę, bo noszenie zakupów , pchanie wózka i nie raz zabawianie dziecka, to bywa nie lada wyzwanie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale tak jak piszesz są różne akcesoria w tym wieszaki na zakupy, ale nie wiem nie próbowałam :)

      Usuń
  2. Cenna uwaga. Aczkolwiek zastanawiam się czy to można jakoś sprawdzić przed kupnem wózka czy taki kosz będzie się sprawdzał. Bo siedzisko pewnie też się obniża kiedy w wózku siedzi większy bobas i tym bardziej utrudnia korzystanie z kosza. Hmm.. Jak to rozwiązać? Bo wieszanie zakupów na pojedynczej (łamanej) rączce jest niemożliwe, chyba że faktycznie z użyciem jakiegoś wieszaka, ale przyznam że żadnego też nie miałam okazji wypróbować i nie jestem przekonana czy wytrzyma pod naporem toreb... ;)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz